NEWS

W piątek, czyli drugiego dnia II etapu Konkursu, wysłuchaliśmy 10 pianistów z Chin, Korei Południowej, Japonii, Kanady, Gruzji i Polski. Sala koncertowa była wypełniona po brzegi, a tradycyjna już kolejka po wejściówki stała od godziny 6 rano i jeszcze się wydłużyła.
Jako pierwszy na scenie Filharmonii Narodowej pojawił się Eric Guo z Kanady. Zwycięzca Konkursu Chopinowskiego na Instrumentach Historycznych z 2023 roku poza obowiązkowymi preludiami i polonezem zagrał etiudę, Barkarolę, a także cztery mazurki. Wybór tych ostatnich do programu recitalu w II etapie był pewnym zaskoczeniem – regulamin wymaga od uczestników wykonania mazurkowego opusu dopiero w III rundzie.
„Mazurki są trudne w interpretacji”, mówi Guo, ponieważ opierają się na muzyce tanecznej, ale zawierają też wiele emocji i głębokich znaczeń. Uważa, że mazurki – inspirowane polskimi tańcami ludowymi: mazurkiem, oberkiem i kujawiakiem – „są bardzo istotnym elementem w programie każdego pianisty”.
Polskę tego dnia reprezentował 29-letni Adam Kałduński. Ukończył już studia pianistyczne i kontynuuje naukę samodzielnie, czerpiąc inspiracje od innych artystów. Kałduński wykonał pełny cykl preludiów opus 28 i Poloneza As-dur opus 53. Po występie opowiadał, że preludia stanowią pełny obraz stylu Chopina – każde bardzo różni się od pozostałych, a jednak wszystkie są ze sobą powiązane. „Są [wśród nich] takie, które przynoszą ulgę, takie, na których naprawdę trzeba się skoncentrować, i te dramatyczne, bardzo intensywne” – dodał pianista.
Wiele osób wychodzących w piątek po przesłuchaniach było wyraźnie wzruszonych i stwierdziło, że występy robiły ogromne wrażenie i stały na najwyższym poziomie.
Również młodzi wolontariusze pracujący przy Konkursie, sprawdzający bilety i pilnujący drzwi do sali koncertowej, przyznali, że tak długi kontakt z muzyką Chopina ma na nich duży wpływ i uświadomił im piękno muzyki klasycznej.
Za kulisami, zaledwie kilka metrów od drzwi prowadzących na scenę, znajduje się pokój ekipy dbającej o transmisję Konkursu, pełen gigantycznych ekranów podzielonych na widok na scenę, na występującego pianistę i na audytorium. „Tutaj realizujemy transmisje dla serwisu Konkursu, jego mediów społecznościowych i serwisu YouTube, ale także dla nadawców zewnętrznych, takich jak japońska telewizja NHK czy chiński portal Weibo” – wyjaśniał mi kierownik produkcji Mariusz Pardela. Największym wyzwaniem jest, jak mówi, „skorelowanie wszystkiego na bieżąco”. Obraz dostarcza TVP, a dźwięk zapewnia Polskie Radio. Wygenerowana transmisja musi zostać odpowiednio i na czas opatrzona podpisami – co jest zadaniem wydawcy – i dostarczona do klientów, a transmisje ze studia w trakcie przerw w sesjach i wejścia radiowe muszą być w ten materiał wplecione. Najprzyjemniejsza część pracy, dodaje Pardela, to sama muzyka. „Z tyłu głowy mamy rangę samego wydarzenia. […] Jakaś satysfakcja jest, że bierze się udział w czymś naprawdę dużym”.
Monika Ścisłowska-Sakowicz
Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina
Edycja 2025
Informacje
Multimedia
Organizator i partnerzy